logowanie | rejestracja
capri.pl » forum » ogólne » Samochód ostateczny

Samochód ostateczny

Wrzućcie foty jednego lub kliku samochodów które byłyby dla Was zwieńczeniem motoryzacyjnej przygody po której już nie trzeba byłoby iść dalej.
Ja też wrzucę, ale muszę pozbierać.

dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 11:04:21 /


Ktoś mądry kiedyś mi powiedział, że samochodem ostatecznym może być każdy.
Pod warunkiem, że jeździsz nim szybciej, niż potrafisz :)
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 11:47:55 /


U mnie nie ma czegoś takiego. Dobrze, że nie mam ani miejsca, ani pieniędzy, bo bym mial kolekcję większą niż niektórzy sułtani. Może tylko trochę bardziej abstrakcyjną, bo lubię durne auta.

m.kozlowski Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 11:57:11 /


Przerabiane wiele razy , to nie istnieje 🤣 , z ręką na sercu powiem że że tak się zapewniałem że to już jest to... Ile razy to nie wiem ale sporo 😆

Piter M Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-01-30 12:05:41 /


dla mnie liczy się tylko droga. Żaden samochód nie może oznaczać jej końca. Bardzo lubię swoje stare Fordy i polubię też kolejne. Ale to tylko rzeczy. Rzeczy, które służą mi do przejechania przez życie w taki sposób, jak tego chcę.

amator liil (EM) Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-01-30 12:10:52 /


Dokładnie tak, jak pisze Marcin. 20 lat temu miałem pełny garaż, ogródek i kilka uliczek w promieniu 300m od domu. Czego tam nie było! Amazon, 5 różnych Abarthów od 600 do 131, F124, Puch, Escort, Renault Gordini, Kaefer, Morgan... Wszystkie w stanie "kiedyś to zrobię i będzie jeździć". Bogu dzięki większość już znalazła sobie nowe miejsce i niektóre już nawet jeżdżą.
Dziś wiem, że im prędzej człowiek wyrośnie z takiej naiwności, tym lepiej :)
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 12:23:46 /


Skoro ostateczny - to obojętne jaki.
Ważne aby urna się zmieściła ;)

gryziu liil (EM) Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 12:35:00 /


masz na myśli kategorię wynalazków które trzymamy w garażach tylko ze sfery marzeń? czy coś czego można używać na co dzień?
Wiem oczywiście że łączysz te dwie kwestie w bardzo skuteczny sposób :)

co do wozideł to odpowiedzieć na to pytanie mogą chyba jedynie skrajni racjonaliści motoryzacyjni, którzy wybierali samochody takie jak Dacia Logan, Toyota Corolla VIII, Daewoo Polonez, czy Priusy i mają już zaplanowany budżet wydatków na emeryturze.

Z drugiej strony, dla większości z nas motoryzacja się skończyła dawno temu i dobrze wiadomo że samochody z XXI wieku nigdy nie będą ostateczne bo się po prostu ostatecznie zepsują.

a co do wynalazków, to marzenia mają tą zaletę, że nie mają żadnych granic :)

Ford Capri jest dla mnie w pewnym sensie ostateczny, pomimo jego wszelkich niedoskonałości, zacząłem w nim motoryzacyjną przygodę i mam nadzieję że nie opuści mnie aż do jej końca :) ja nie zamierzam.

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 12:35:23 /


O, tu macie samochód ostateczny. Służę namiarami w razie czego :).

m.kozlowski Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 12:52:24 /


Nie będę oryginalny, Ford capri bo zdecydowanie mi go non stop brakuje, a tak poza nim jest jeszcze tyle aut które chciałbym mieć

Jellon aka Revenge Racer Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-01-30 13:43:37 /


Moim ostatecznym autem był dziobak coupe którego kupiłem jako pierwszego. Był wymarzonym fordem. I wiedziałem że będzie ze mną do końca życia. Negocjowałem kilka miesięcy z poprzednim właścicielem który nie za bardzo chciał się z nim rozstać. Chyba po 8 miesiącach udało się go przekonać. I choć proponowali mi za niego zawrotne oferty , wiedziałem że nie sprzedam . Strata byłaby za duża To są tylko pieniądze a historii z nim związanych nie da się przełożyć na kasę.
Drugą zabawką która u mnie zostanie do końca to motocykl. Albo nawet coś więcej...Harley Davidson
Reszta pojazdów które się u mnie przewinęły to tylko przygody.
Fiaty 125 . Polonezy . Hondy accord , 16 civiców :) . Mazda 323 .Mercedesy 190 .Mercedesy 124 . Bmw e38. e39 . kilka e36 . Zasada była prosta . Pobawić się , nacieszyć i popchnąć dalej

Najzabawniejszą historię miałem z Subaru Foresterem. O którym zapomniałem. Zapomniałem że go kupiłem . Po pół roku koledzy raczyli mi przypomnieć .Tylko ja dalej uparcie twierdziłem że nigdy w życiu nie kupowałem żadnego Subaru . Po kilku miesiącach jeżdżenia nim zostawiłem go u kumpla na Ursynowie . Na chwilę.....I tak stał tam te pół roku... ;)

szwaycar / 2026-01-30 14:08:41 /


Szwaycar jeszcze miałeś ładną asterke dla syna. Chciałem odkupić bo ładna była.

mishq (Mateusz G.) Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 15:23:15 /


Szwaycar, musiałeś nieźle balować jak jeździłeś samochodem kilka miesięcy a później zapomniałeś że go miałeś :D

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 15:30:32 /


:)

Trefl Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-01-30 16:29:06 /


No trochę się działo :)))
Astra poszła do ojca na wypożyczenie.
No tak jeszcze po drodze były 4 asterki.
Wszystkie fury lata 90 te

szwaycar / 2026-01-30 16:30:45 /


Ja mojego auta ostatecznego jeszcze sobie nie zbudowałem choć ostatnio kupiłem oryginalne z niego klameczki :)

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 18:22:04 /


Fiat barchetta? Serio?

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 19:05:50 /


Mi, osobiście, ten Fiat się bardzo podoba, ale to nie z niego.

Powiedziałbym, że to do czegoś, co było coachbuild'owane przez Zagato, a domniemując po zapkowych zainteresowaniach to pewnie Aston Martin DB2/4 Zagato.

Ale to tylko strzał :) choć był cień nadziei, że to Zagato. Ale Alfa 1900 ;)

Trefl Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-01-30 19:34:11 /


OSI 20m i AC Cobra 427 na weekendy i niezgnitego Transita mk7 sport na daily

Mysza liil (EM) / 2026-01-30 20:16:20 /


Capri oczywiście jako zabawka.
Ale jako daily - Jaguar mk2 3.4 lub 3.8 i worek $ by co kilka lat reanimować budę po zimach na naszych drogach.
Dla mnie zestaw marzeń.

A kapelusz już mam :)

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 20:23:32 /


kiedyś tez miałem marzenia - duży garaż i mnóstw różnorakich wozów. Ale już mi przeszło. Dwa, max 3 auta bo większą ilością nie było by kiedy jeździć a nic nie boli bardziej, niż auto które chciałeś a z braku czasu stoi i niszczeje.

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 20:28:07 /


Powiem Ci, Wąski, że jako człek od kilku miesięcy zgłębiający zagadnienie pt. Mark2 unikałbym silnika XK jak zarazy i ognia w jednym. Jeśli Mk2 jako daily to tylko z AJ6 3.6 albo 4.0, bo AJ-V8 się nie zmieści a AJ-V6 będzie wyglądał bardzo nie z tej bajki. Ale blacharsko to nie jest wielce chorowite auto - egzemplarz 60-letni wygląda zdrowiej niż Jagi z lat 90-tych, aczkolwiek w kilku miejscach warto by skorzystać z legendarnych umiejętności Twego krajana od Zaporożców, bo ceny reperaturek przerastają objętość przygotowanego przez Ciebie kapelusza.
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 20:43:39 /


Krk - miłość jest ślepa :)

wąski77 Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 21:07:02 /


Do Barchetty Wąski nic nie mam ale jednak A6g Zagato 4,2 transaxle to jest to ostateczne.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-30 21:15:11 /


Z takich bardziej przyziemnych, ktore daloby się zrealizowac przy odrobinie szczescia, ale pewnie braknie życia to pierwszy Viper z pierwszych trzech lat produkcji i LandCruiser 80. Więcej by minnie trzeba.

Z takich bez limitu to pewnie XJ220 i EB110.

sadek / 2026-01-31 09:32:51 /


Ja chciałbym znów zieloną granadę IIb GL V6, w zielonym welurze, taką jak moja pierwsza, którą wychłostałem trzema stówkami kkm... Tylko z klimą. Chociaż łamałbym się nad ... Toyota LC FZJ80... Jednak R6 jest nieuleczalną chorobą...

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-01-31 16:44:45 /


Jeszcze rok temu pewnie powiedziałbym coś innego, ale teraz czuję, że to właśnie ten gruz. Znaczy wóz, który ma z tego powstać ;)

Michał_MSK / 2026-01-31 18:13:12 /


Mi od wielu wielu lat marzy się stara alpine a110 ale czy to samochód ostateczny to nie wiem, chciałbym też rs200 i gt40.

Pająk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-31 19:03:46 /


W 67% pokrywa się to z marzeniami Perany :))
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-31 19:10:59 /


Ludzie w rozmiarze moim czy Pająka mają łatwiej z marzeniami. Mysza o Alpine raczej nie marzy;)

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-31 20:14:27 /


Dla takich jak Mysza, Rozjechany czy Rudy zrobili tę nową A110.
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-31 20:17:51 /


Dla nich też tak przekształcił się 911, choć Bogu dzięki zachował skrzynię przed tylną osią.
Pozdreaux

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-31 20:22:26 /


Krk i żebyś Ty takie fake photo rozpowszechniał:)

Szerokość
~1610 mm 1964
~1808–1880 mm 2016

SKUN_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-01-31 21:06:30 /


Mi by taka furka wystarczyła cywil albo policyjny z pełnym policyjnym wyposażeniem.

mishq (Mateusz G.) Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-31 21:26:12 /


No dobra, SKUN, nie zmierzyłem i wyszło przesadzone o jakieś 5%.
Ale teraz masz poprawne wszystkie proporcje.
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-31 21:33:34 /


wysokość ta sama a kabina wygląda jakby węższa, więc to zmiana nie do końca dla takich jak oni :)

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-01-31 22:07:16 /


Moim skromnym zdaniem nie istnieje coś takiego jak samochód ostateczny. Każde auto, które miałem było najlepsze na dany moment, wiek, sytuację życiową, rodzinną i oczywiście budżet. Moje pierwsze auto - granada- było spełnieniem marzeń chłopaka ze świeżym prawkiem w ręku. Klasycznyle długie, szerokie i niskie limo z v6 na pokładzie. Gaz był tani, można było śmigać. Jak zaczęły sie licealne studenckie tripy wakacyjne jeździłem granadami kombi. W pewnym momencie brat kupił fajną skorupę 2.9. Zapragnąłem czegoś takiego. Kupiłem takową 20 letnią z przebiegiem 50kkm. Nowa fura, która biła granadę przestrzenią, osiągami, spalaniem, wspólcześniejszym prowadzeniem, niezawodnością (moze z racji przebiegu) etc. Kolejna (i ostatnia) moja granada jakiś czas później nie smakowała już tak dobrze jak pierwsza. Pierwsza praca i dzieci - wjechało v70, które biło scorpio (nie mówiąc o granadzie) wyciszeniem, solidnością, wyposażeniem, wykończeniem i systemami bezpieczeństwa... Znów było auto marzeń na tamtą chwilę. Kilkanaście lat później spełniłem kolejne marzenie, czyli xc70 ostatniej generacji. Jak wiadomo bijące wszystkie poprzednie wszystkim. Przez rok miałem równolegle swoje stare v70 utrzymane w idealnym stanie. Przejechałem się nim moze 3 razy. Bo po XC jechało się nim jak wozem drabiniastym. Dziś praca zmusiła mnie do przebiegów rocznych rzędu 30kkm i volvo stoi jako auto zimowe, a ja jeżdżę hybrydą w lpg w leasingu.... Mój przykład niekoniecznie odpowiada na pytanie Dreda, ale odpowiedzią niech będzie przykład mojego kolegi. Przeszło 20 lat temu zaczynał od garbusa. Aktualnie jest 42 letnim dentystą stanu wolnego, który przy 40stce podliczył auta, które miał. Naliczył ich wtedy przeszło 100. Każde z tych aut było najlepszym dostępnym modelem auta, którego szukał, na portalach aukcyjnych. Cena nigdy nie grała roli. Stan zawsze. O każdym z tych aut wypowiadał się w danym momencie w samych superlatywach. Każde było mniejszym, czy większym marzeniem... potem okazywało się, że na 3-4 miesiące. Tak jest do dziś. A w stajni były i mercedesy, i lexusy, i subaru, a nawet 911, na którą brał kredyt - jeszcze na początku przygody z motoryzacją. Niech to będzie odpowiedzią na pytanie, czy którykolwiek samochód może zaspokoić na zawsze nasze motoryzacyjne serca :) Może to i dobrze, dlatego z bananem na twarzy wchodzę na tę stronę od 3 dekad niemalże codziennie, mimo, ze starego Forda nie mam już od przeszło 10 lat.
PS. Jedyne auto, które kolega ma od wielu lat w garażu pod kocem i traktuje to jako lokata kapitału to LS400 z Japonii z przebiegiem 50tys.km. ...

Bartuś Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-01 10:40:00 /


tak to zazwyczaj bywa, raczej klasyka o cieszącym się dwa razy, kiedy kupuje i kiedy sprzedaje. Tu chyba właśnie nie chodzi o te, które się wydawały, szczególnie jak kolega który miał 100, to szybko licząc jeździł każdym po 3 miesiące, ostatecznymi zdecydowanie nie były.

pytałem też wcześniej, czy chodzi tu o pojazdy marzeń pod kołderkę, jak Zagato, czy codzienne dupowozy które są dla nas ultimate?

Jeśli o takie chodzi to po kilku latach jeżdżenia Scorpio cosworth, który wydawał mi się najlepszym do tego celu, ale nie nadążałem go naprawiać, zacząłem się zastanawiać co dalej, nic mi nie pasowało poza szukaniem Scorpio w lepszym stanie lub ewentualnie Volvo V, ale to nie to. Wyszukałem sobie w Stanach poliftowego Dodge'a Magnum 5.7 Hemi AWD i jeżdżę nim od 17 lat. Nie widzę potrzeby przesiadania się, to jest to czego mi trzeba, pytanie tylko ile on ze mną wytrzyma.

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-01 12:17:19 /



A jak pożyję to taki.

A jak pożyję to taki.

RAV :) Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-01 19:01:56 /


Przez 20 lat pracowałem jako mistrz serwisu, doradca i mechanik w różnych ASO. Najeździłem się pierdylionem nowych samochodów. I nadal uważam jak wcześniej napisałem, że Granada albo niewiele młodsza Toyota. Dla mnie nie jest ważna ilość bajerów, ale wpływ na auto. To ja kieruję i to ja decyduję czy przyspieszam, jak przyspieszam, czy hamuję, jak hamuję, czy skręcam, czy jadę środkiem czy swoim pasem. I nie chcę żadnego dzisiejszego samochodu. Nawet za darmo. No, chyba, żebym mógł sprzedać i za tę kasę zrobić sobie "samochód ostateczny".

granadziarz_3M Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-01 19:03:23 /


Nissan Patrol na porządnym lift-cie z M57 na daily
Z prawdziwej klasyki Chevrolet Bel Air 1957r
Ewentualnie jeszcze jakis autobus przerobiony na campera 😁

jacob81 Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-01 19:57:03 /


Kiedyś myślałem żeby zakończyć przygodę z motoryzacją na mercedesie 124 ale trafiło się volvo 960 i nie żałuję , ma wszystko co potrzeba i akceptowalną ilość elektroniki chyba niezawodnej :) W grę wchodzi tylko kombi i nie może być egzotyczne , tak więc brak mi pomysłu na następcę posiadanej vołoviny .

alwax Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-01 20:46:19 /


nie wiem, czy nowa A110 jest jakaś wielka- jeżdziłem taką, po torze również, i wydaje sie być skrojona na mnie. A samochód ostateczny-
Jeżeli ma to być jakiś starszy, to CLK, jeżeli mam wybierać z nowych- to C kombi, najlebiej z AMG, a najzupełniej wystarczy mi - i tak się tez skończy- zwykła C coupe, na co dzień.

magic Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-02 10:32:42 /


No widzisz - ja jeździłem starą i pamiętam że była potwornie ciasna. Triumph GT6 albo Spitfire z założonym hardtopem to przy niej autokary. Wsiada się do niej po łyżce do butów, a do wysiadania najlepiej mieć pomocnika z zewnątrz :)
Pozdreaux

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-02 10:42:24 /


Może nie ostateczny, ale gdybym nie potrzebował obecnie większogo kąbi na gnojówce to jeździł bym czymś w stylu: Lexus GS 450h F Sport,

Trójkąt Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-02 11:22:39 /


mishq (Mateusz G.)
Co to za samochód ma zdjęciu?

Małolat / 2026-02-02 11:48:40 /


Caprice

Kornik Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-02 11:57:21 /


a ja myślałem, że gdyby zbudować Granadę kombi przedlift, w automacie z V8 1UZ czy tam innym LS, LPG + szybszy dyfer ze szperą (w sumie to już jest 3,38 ze Scorpio) wygodnymi fotelami i klimą. To byłoby ostatecznie jak dla mnie na dzisiaj, zarówno klasycznie jak i daily. Tylko jak tak czytam to widzę, że życie weryfikuje takie rzeczy i szanse są małe, że będzie to wóz ostateczny :/
W sumie temat z przed lat, ale moje Capri potwierdza tą teorię i Wasze przykłady.

rozjechany liil Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-02 12:01:57 /


Nie qmam ostatniego zdania - co potwierdza Twoje Capri?
Mówiąc szczerze nie mam takiego "ostatecznego" auta, ale właśnie Capri V8 spełnia większość takich oczekiwań: jest europejski, pochodzi z czasów mego dzieciństwa (do 1976), buda produkowana była masowo (ponad milion sztuk), ma sporą historię w sporcie (wyścigowy mistrz Europy) i silnik V8. Jak już Ci parę razy wspominałem - gdybyś chciał się z nim rozstać, to pamiętaj o mnie. Bo ja już nie zdążę takiego samego zbudować...
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-02 12:51:20 /


Historia mojego Capri potwierdza tą teorię i wspomniane już tutaj wcześniej historie i przykłady, że nawet kiedy Ci się wydaje, że ten samochód będzie ostateczny, to jest nim tylko przez chwilę.
Capri mk1a V8 to było moje marzenie i właśnie widziałem go jako ostateczny, dopóki nie powstał i nie zaczął jeździć. Oczywiście nadal mi się podoba i cieszy (więc jeszcze nie jest na sprzedaż ;), ale jest już trochę dogonionym króliczkiem, i chciałoby się gonić kolejne. I z dużą dozą prawdopodobieństa tak właśnie mam teraz z Granadą kombi V8 w automacie. To miałem na myśli.

rozjechany liil Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-02 12:59:02 /


Z takich bardziej przyziemnych to chyba wszystko jest. Kabriolet/pickup/terenówka: gazik 69. Wyścigówka: manta a. Dupowóz: dziobak coupe z lpg (trzeba przełożyć wszystko z białego tc3). Drugi dupowóz: scorpio mk1 2.9 z lpg. Amerykaniec: barracuda 68 (powoli se robię). Z niedostępnych: 250 gt lusso jako jedyny i ostateczny.

Przemek S. Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-02 13:12:48 /


Stachu ma tu 5 lat i myślę że teraz kiedy ma 9 to Alpine może już zaczynać być dla niego ciasna.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-02 13:42:16 /


Podobnie jak inni nauczyłem się już, że każde wymarzone auto albo przynajmniej takie, które mi się bardzo podobało i chciałem mieć, jak już je mam, to prędzej czy później się nudzi i zaczynam rozglądać się za czymś innym. Ot tak, z samej chęci pojeżdżenia teraz czymś innym, a nie że to co mam jest już jakieś złe.
Dlatego najchętniej miałbym właśnie te kilka samochodów w garażu i jeździł tym, na które w danej chwili mam ochotę. Możliwe, że miałbym jakieś jedno czy dwa, np. mojego Consula, które byłoby zawsze ze mną, a kolejne by się zmieniały. Ale nie mam już żadnych wątpliwości, że auto na grube lata u mnie nie istnieje. Najdłużej chyba wytrzymał u mnie Pontiac Trans Sport - miałem go ponad 7 lat. I z jednej strony totalnie nie chciałem sprzedawać, z drugiej rozglądałem się już od jakiegoś czasu, że fajnie w sumie byłoby spróbować teraz samochodu X czy Y. No i podjął sam decyzję za mnie psując sobie silnik z niewiadomego powodu...

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-02 14:50:36 /


No dobra, a ile macie lat jakieś auto najdłużej? Moja mechaniczna pomarańcza u mnie już 25 lat... Leci ten czas.

Konrad vel smasher Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-03 00:05:20 /


Zodiac od 2003 a Capri 2004… ;) pare lat juz minęło. ;)

A samochod ostateczny… nie ma czegoś takiego. ;) rożne potrzeby spełniają rożne auta. Trzeba mieć kilka na różne okazje. ;)

Mac13k Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-03 00:20:19 /


Ja swoją Granadę kombi mam już prawie 20 lat. Ale jeździłem nią ciut więcej, niż Mac13k Zodiakiem :).

m.kozlowski Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-03 08:06:00 /


Capri mam od 2007 a seicento od 2014, ja nie lubie zmieniać i się przyzwyczajać, wystarczy mi ze w pracy mogę próbować czy sie przejechać po naprawie jakimś autem choć nie powiem ze jeszcze kilka starych gratów mógłbym mieć

Jellon aka Revenge Racer Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-03 08:09:42 /


z małą przerwą od 1997r.

A dupowozy trzymam po 6-10 lat lub więcej.

magic Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-03 09:15:04 /


Przepraszam capri od 2006

Jellon aka Revenge Racer Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-03 09:40:38 /


Capri od 2002.

Młody_wFe / 2026-02-03 09:43:52 /


Ja mam najdłużej auto 25 lat , a motocykl 30 , do tego motocykl pewnie jakoś ponad 20 lat oparty o ściśnie nie ruszany hehe

Piter M Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-03 09:52:05 /


Zaglądam w swój własny profil i mamy...

Consul - Okres posiadania: od 2005-09-21

Potem jest chiński skuter - 15 lat, z czego jakieś 11 pewnie przestał w krzakach ;)

A potem Pontiac Trans Sport znany wielu ze Zdworza - 7 lat i 2 miechy. I byłby pewnie dłużej gdyby mu silnik na powrocie ze Zdworza w 2022 nie klęknął :(

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-03 10:30:50 /


Zauważam tu pewną prawidłowość - jako małolat zmieniałem auta co pół roku, potem co rok, dwa... a teraz doszedłem do liczb dwucyfrowych. Rekordzistą wśród moich dupowozów jest sprzedane pół roku temu Clio II, którym jeździłem niemal codziennie przez 11 lat. Wcześniej dobre wyniki miały Audi 80B1 (10 lat), Vitara I (8 lat) i BMW E46 (7 lat). Jeszcze lepszy był Sprinter, którym goniłem 15 lat, ale to laweta czyli przedmiot użytkowy a nie obiekt sympatii.
Osobną kategorią są auta, którymi chwilę pojeździłem i odstawiłem w celu wykonania remontu. Tu rekordzistą jest Escort Mk2, którego mam już 20 lat. Ale nie wiele gorszy jest Morgan/Burlington (16 lat). 18 lat (w tym 16 jako nieruchomość bez silnika) spędziła u mnie także Zastava 750, ale w efekcie nie wyremontowana poszła do ludzi i teraz znowu jeździ.
A absolutnym rekordzistą jest Steyr-Puch, którym JESZCZE nigdy nie jeździłem. Kupiony w 1998 jako rozpaprany przez kogoś "prodżekt" stoi nietknięty już 27 lat i czeka...
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-03 10:32:57 /


To nie nasza wina — tak po prostu działa ludzki umysł. Sprzeciwianie się temu jest niewygodne, ale wykonalne. Na dłuższą metę staje się nawet coraz łatwiejsze. U nas na szczęście może to co najwyżej powodować pustoszenie kieszeni.

Piosiu. Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-03 11:00:49 /


To u mnie dziobak jest od stycznia 1999 .
Ciekawostka to że datę produkcji miałem w Dziobaku
W Junaku i Hondzie CRV.
30 .06.1971
30.06.1960
30.06.1999

szwaycar / 2026-02-03 12:16:05 /


Swojego junaka m10 mam od 1996r, za garażem dogorywa r12 kombi zakupiona w 1996r, dalej taunus 2.3 ghia kupiony w 1998r i motorki shl m11 i IŻ49 kupione w 1999r. Dalej mi się nie chce myśleć.

Pająk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-03 14:29:11 /


No tak, jeszcze do dzisiaj jest osa m52 którą kupiłem na motobazarze w Łodzi i wiozłem wystającą w bagażniku dacią 1310 którą to po KJSie w 1999r zutylizowałem.

Pająk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-03 14:41:47 /


Moim jest tytułowy Zapek, budowę zakończyłem w 2005 roku i nie wydaje mi się aby status własności się kiedykolwiek zmienił, może jedynie w wyniku spadku po dziadku.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-03 17:02:20 /


Pająk , nawet nie wiesz jak dobrze przeczytać to co napisałeś ,jak wiozles w tej daci z bazaru Moto , kurde jak fajne były takie akcje , jak zrobiłem kiedyś zakupy gratów do fordów i maski od consula nie zmieściły się do taunusa kombi to przywiązałem sznurkiem na dachu i tak wróciłem z Kr ,po drodze na światłah w Kr facet z chodnika krzyczał że zajebisty madmax ( chyba myślał że ta maska jest na stałe na dachu ) dziś by nagrali i wysłali na skrzynkę policyjna hehe

Piter M Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-03 17:32:01 /


Z takich akcji to kiedyś robiłem imprezę, grilla itd i zjechało kilka terenówek. W nocy padł pomysł żeby wyskoczyć na starą chałdę po kopalni Murcki trochę się pobawić. Na grill właśnie trafiły karkówki więc naturalne było że grill jedzie z nami. Wstawiłem go do gondoli sowieckiego boksera i ruszyłem na czele wycieczki.
Pęd wiatru wywiewał żar z grilla a za motocyklem przez ok kilometr ciągnął się ognisty ogon jak za spadającym meteorytem.
Po dojechaniu na miejsce karkówki były gotowe.

zapek??? !G.O.P! Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-03 23:30:43 /


W piątek 14 grudnia 1990 miałem boczną czołówkę na Wielickiej w Krakowie. Gostek jadący PF125p na niemal gołoledzi zaparł się nogą o hamownik i wjechał w lewy bok mojego Citroena AX po przednim kole, a wyjechał po tylnym. Drzwi kierowcy zrobiły się wklęsłe o 20 cm, szyba poszła w proszek, etc. W całej Małopolsce była wówczas jedna ASO Citroena i drzwi oraz zieloną szybę załatwili na połowę lutego. Ale AX był w wersji Sport (z dużym wykrojem tylnego koła), a takiego boczku nie było w ofercie na PL. Kuzyn z Frankfurtu a/M zakupił ten element w lokalnej ASO PSA, ale nie miał jak tego wysłać do mnie - mówimy o elemencie długości 260 cm i wysokości 120 cm, obejmującym słupki A, B i C oraz próg. Gdy więc 8 kwietnia 1991 zniesiono wizy do hitlerowa, zgadałem się w niedzielę z sąsiadem, który chciał sobie przywieźć z Niemiec auto i jego Samarą kopnęliśmy się tego samego wieczoru na spontanie do Frankfurtu. Sąsiad nabył w rzeczonym serwisie zacnego Puga 309, ale boczek nie chciał wejść ani do Puga, ani do Samary. Zatem Samara dostała gruby koc na dach, na to ów boczek (wystawał nad maskę i do tyłu po ~40cm), ośmiorniczka zrobiona z zakupionego naprędce ekspandera i wio do Polski. We wtorek o 5 rano dotarliśmy bez przeszkód do KRK - nawet niemieccy pogranicznicy i celnicy w Olszynie nie robili większej draki. Dziś pewnie by to nie poszło tak łatwo.
Ale to i tak był pryszcz - latem 1981 mój przyjaciel (dziś ordynator kliniki w Hamburgu, wtedy student medycyny) przywiózł z Wiednia na dachu malucha kompletną kabinę prysznicową 220x100x100 cm. Biedny maluch nie był w stanie z tym ładunkiem przekroczyć 80 km/h - ale dojechał w całości :)
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-04 12:29:47 /


Fiatem 126p ciągnąłem przez Warszawę na motylu Fiata Argentę. Osiągałem prędkość większą niż przeciętny biegacz, wjechałem nawet na wiadukt na ul.Łopuszańskiej, problem był jedynie wyhamować.

Pająk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-04 12:55:27 /


Jak byłem wczesnym nastolatkiem, mieliśmy łódkę. I zanim powstała przyczepa, tata włożył deski w poprzek bagażnika dachowego na maluchu i na to poszła łódka do góry dnem. Wyglądało to jak grzybek z kapeluszem, ale dało się jechać.
Nie wspominam już o ciągnięciu sanek za samochodem, dziś za to grozi powieszenie za jaja...

m.kozlowski Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-04 12:57:44 /


Na samym początku mojej pracy w Muzeum Lotnictwa udowodniłem obsadzie warsztatu (7 emerytów od kapitana wzwyż do pułkownika), że Fiatem 126p da się przeholować po płycie lotniska MiGa-21 (pusty waży ciut ponad 5 ton). Ruszyć na półsprzęgle betka, najgorzej istotnie było zahamować :)
Pozdreaux.

KRK 4m Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-04 13:00:52 /


To ja się pochwalę , fiatem 125 pickup wiozłem całą Granadę porombana siekierką na kawałki było tego nieco wyżej dachu w fiacie i to tak dość sporo. Ten fiat odwiózł niezliczone ilości klasyków do 'muzeum' 🤣
A na sznurku to największy stosunek wagi to chyba osiągnąłem holując econolina salonke za Clio 2 1.2 , strzelam że stosunek masy był ponad 3:1 ,najgorzej było ruszyć puzniej już to nawet się toczylo

Piter M Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-04 13:09:19 /


Marcin, ja nie tak dawno w Zdworzu byłem zielonym z łódką, jednak chyba maluszka z migiem nic nie przebije.

Pająk Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-04 13:39:52 /


No to tamta łódka była ciut większa, z laminatu :). Też fajnie. Do migów nie mieliśmy dostępu 😀.

m.kozlowski Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-04 14:07:38 /


Z rodzicami swego czasu Daewoo Nexią 1.5 75 KM ciągaliśmy Tabberta 460.1, czyli konkretny kawał kempingu o masie 1 t - dokładnie tyle, ile Nexia miała na max na haku.
Więc niby wszystko spoko i legalnie, ale... no jak się ten kemping na hak zapinało, do tego jakieś bagaże i 4 pasażerów, to Nexia bagażnikiem i hakiem szorowała niemalże po asfalcie, a spod świateł to mnie załadowane TIRy z naczepami wyprzedzały :DDD

Kżyho Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-04 15:10:58 /


Wersja ostateczna określająca obecną motoryzację 😁

jacob81 Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-04 16:46:57 /


Trabantem jechaliśmy na piątkową imprezę w remizie - wyjechaliśmy w dwóch. Do remizy jak jechaliśmy, to zgarnialiśmy znajomych. W sumie pod remizą wysiadło nas z trabanta 11 osób. Przednia kanapa 3 osoby obok siebie i jedna na płask, tylna to samo i bagażnik 3.

Konrad vel smasher Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-05 11:26:27 /


Miałem przyjemność powozić maluchem w 13 , bisem ale klapa z tyłu otwarta była hehe

Piter M Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-05 14:28:04 /


W sumie to nie wiem od czego zacząć.

Może w punktach to będzie najlepiej myślę.

1. Jakieś 10-11 lat temu przeżywałem fascynację wielkimi sedanami. Miałem listę 4 aut, które bym chciał mieć, poza tym co już miałem. I nawet przez chwilę myślałem, że kupić je wszystkie i zakończyć przygodę z motoryzacją.

Były to (kolejność przypadkowa):
- Mercedres W126
- Lexus LS400 UCF10 (przedliftowy).
- Lincoln Towncar 1990-1997, najlepiej najwcześniejszy z antycznym 5.0, a nie nowoczesnym 4.6.
- Jaguar XJ40 z telewizorami (prostokątnymi lampami przednimi)

Barbie poszła do Jacka na spawanie, i jakoś tak w sumie zupełnie niepotrzebnie postanowiłem, że coś może jednak kupię. Nie wiem po co. Zupełnie nie potrzebowałem kupować kolejnego auta, bo już chyba wtedy miałem z 5 sprawnych i jeżdżących.
Ale no nic, ciężki rok był w pracy, premia wjechała to stwierdziłem, że kupię sobie coś na odreagowanie. No i kupiłem Jaguara XJ40 2 wigilię 2016 roku. Oczywiście wtopiłem.... Dwa tygodnie później kupiłem lexusa LS400, również wtopiłem, ale ten chociaż jeździł i można było go od razu eksploatować.
Tak, więc z listy 4 miałem 2. Pojawiła się myśl, aby dokupić brakujące dwa i zakończyć dzieło. Ale na szczęście rozsądek wygrał.

Na kilka lat jednak myśli dotyczące kupowania aut czy jakiegokolwiek przeglądania ogłoszeń zniknęły. Tak, więc było katharsis. Coś tam oczywiście w międzyczasie wpadło, ale bez większych inwestycji (czerwony kombiak za zjaraną Barbie i kamper).

Kilka lat minęło, Lexus się sprzedał w międzyczasie. Został XJ, który jest z nami do dzisiaj i służy żonie jako daily od kilku dobrych lat.

2. Faza wyprzedaży i fascynacji autami z UK, Francji i Włoch.
Po osiągnięciu i utrzymywaniu poziomu 8 przez jakiś czas zacząłem powolna redukcję i zjazd do jakiegoś normalnego poziomu. Tym bardziej, że ja lubię, jak wszystko jest sprawne, działa i jest opłacone. Nie akceptuje samostoi, samochodów projektów i wrostów "kiedyś będę robił". Może być gruz, ale sprawny i gotowy do objechania świata.

Pobyt prawie roczny w UK jednak swoje zrobił. Odwiedziłem kilka muzeów itd. i zakończyło się na tym, że zacząłem znowu przeglądać ogłoszenia itd.
Zrobiła się lista pewnych aut, które chciałem mieć. Od tego czasu lista ta przechodzi spore przeobrażenia. Co ważne u mnie fascynacja konkretnym autem trwa dość długo. To nie są tygodniowe zajawki, ale raczej na kilka lat auta trafiają na listę. Zawsze mam swoje TOP 5, które czasem, ale raczej nie często się zmienia. Były na niej i wypadły:
- Austin Allegro
- Austin Princess (mrówkojad)
- Triumph mk2
- Triumph Toledo
- Triumph Dolomite
- Simca 1501 kombi

Szczęśliwie rozum wygrywał, a może nauczony doświadczeniami wcześniejszych zakupów bałem się worków pieniędzy wydanych na ten syf.
3. Stan obecny
Lista od kilku lat wygląda tak:
- RR Silver Shadow II (tylko ten model, w jednokolorowym malowaniu, z pasami z tyłu, najlepiej nie biały i nie z czerwonym wnętrzem, LHD)



- Rover P5B (coupe lub sedan). Nawet z 2 lata temu wsiadłem w samolot i poleciałem do Eindhoven obejrzeć jednego coupe. Kosztował walizkę kasy i był totalnym zgniluchem
oblanych szpachlą. Miał za to LPG:). Rozsądek znowu wygrał. Wróciłem samolotem.



- Lancia Gamma Berlina (liftback, sedan, czy jak to tam się mówi). Najlepiej automat.



I na stałe znajdują się na niej tylko te 3 auta obecnie.

Ostatnio przeżywam natomiast fascynację i powoli wskakują na listę jeszcze dwa auta:
- Lolvo PV544 z LPG



- Ford F-Series 7 generacji, czyli lata 1979 - 1986. Pickup, tylko opcja najdłuższa 4 drzwiowa na lekkim lifcie:



4. Samochody ostateczne:
No mam taka krótką listę też:
- RR Silver Shadow Estate



- Jaguar XJ40 Estate



- Ferrari Mondial (jedyne auto sportowe, które mógłbym mieć, poza tym jak dla mnie mogłyby one nie istnieć). Byle nie czerwone i żółte.



dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-08 21:21:53 /


Wypadły jeszcze z listy:
- Austin 1100/1300 (BMC ADO16)



- Austin 1800/2000 (BMC ADO17)

#2#

dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-08 21:29:39 /


ADO17

dred Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-08 21:30:31 /


Cześć,

Ja po wielu przemyśleniach i pomysłach jestem na etapie, że samochód ostateczny musi być prosty, niezawodny na ile się da i kojarzyć się pozytywnie z moim dzieciństwem / młodością. Na razie jestem w trakcie zakupu Corolli E8 1987 złotej 1,8D, takiej jak była w rodzinie od nowości kiedyś i poszła w obce ręce z przebiegiem +- 450 tyś z 15 lat temu.
Inny pomysł to Citroen Dyane 6 który miałem jako pierwszy samochód. Ewentualnie Garbus które był kiedyś w rodzinie jako daily a u mnie inny przez rok też się trafił.
Fordów miałem kilka jako samochody do codziennego użytku i teraz użytkuję dwa tak, że z tą marką nie mam na razie związanych marzeń, żeby coś kupić.
Czasem myślę też o amerykańskim samochodzie z lat 60 tych (może nowszym) bo to jakie kształty potrafili wtedy wymyślić i co więcej produkować jest fascynujące. Być może do tego dojrzeję.

Wcześniej myślałem o różnych Mercedesach. Od W126, przez W140 (mam od 6 lat CL 4,2) przez starsze W108 czy nawet 170V po nowsze SLK 32AMG czy C32AMG, wszelkie SL poza R107. Tyle, że mając siedem lat CL W140 widzę, że to za skomplikowane samochody, ciągle coś jest zepsute niby drobiazgi ale wkurza.
Inny pomysł to Jaguar, też bez sprecyzowanego modelu, coupe albo duża limuzyna. Był etap fascynacji Volvo, które jest o tyle fajne, że jest dużo egzemplarzy w dobrym stanie niezależnie od modelu i rocznika, którego się szuka.
Z bardziej nieokreślonych marzeń: Dodge Viper albo RAM z tym samym silnikiem, Honda NSX, Lotus Esprit Turbo, ze starszych Ford T czy Fiat Balilla.
Pewnie jeszcze wiele innych ale te mi przyszły w pół godziny do głowy.

Chciałbym też coś z napędem elektrycznym - albo swapa współczesnego napędu EV do klasyka albo Romet 4E z podrasowanymi akumulatorami albo ... coś co ma +- 30 lat ale jeździ i da się serwisować na bieżaco. Na Teslę Roadstera mnie nie stać chociaż też bym chciał. Nie jestem przesadnym fanem elektryków czy ekologiem ale jako ciekawostkę chciałbym coś takiego.

Corolla na działce w Arciechowie.

Corolla na działce w Arciechowie.

WojtekKubissa / 2026-02-09 10:57:18 /


Wiem, gdzie Mondiala możesz obejrzeć, ale odpowiedź jest jedna, jedyna słuszna- GAMMA!

Trefl Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-09 15:32:21 /


Taka Toyota Corolla nawet w tym kolorze parę lat stała na wjeździe do Łomianek I robiła jako reklama dopóki ktos jej nie zdewastowal, nawet kiedyś wrzucałem tu na forum w upolowane aparatem

Jellon aka Revenge Racer Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-09 18:22:13 /


Toyoty różne (często Carina E) stoją z ogłoszeniami "Kupię Toyotę" albo "Kupię twoją starą ... Toyotę" (co bardzo oburzało moją Mamę ;-) W Płocku była do sprzedania za 6 tyś, potem za 3,5 nawet ale stałą długo na parkingu i była mocno pordzewiała.
Z takim samochodem jest problem taki jak pewnie z wieloma które chcemy - jak się nie szuka to wydaje się, że jest ich sporo w ogłoszeniach i jak kosztują 10 tyś to my damy 20 tyś i kupimy "lalkę". A tu okazuje się, że jak już dojrzałem do zakupu jakiś czas temu to jest od roku jedna warta uwagi. I to nie tyle, że blisko tylko na mobile czy autoscout też nie ma takich już. Druga jest jeszcze na https://otoklasyki.pl/ trochę zardzewiała na błotnikach i to jest koniec wystawionych egzemplarzy w stanie który warto kupić.
Nie wiem jak z innymi samochodami wymienianymi w tym wątku ale np. szukając Mercedesa Beczki gdzie wydawało mi się, że za 30-40 tyś to można przebierać w idealnych egzemplarzach okazuje się, że trzeba dać 2x tyle jak się chce taki, żeby mieć i nic już nie robić z nim.
A czy o taki stan chodzi w ostatecznym samochodzie? Dla mnie tak a może ktoś inny woli projekt który powoli dopracowuje i nigdy nie będzie końca pracy.
Ogólnie bardzo ciekawy temat w tym wątku i chętnie pogadam np. w Zdworzu jak ktoś będzie chciał mnie słuchać bo bliższych Kolegów to już zanudziłem moimi rozważaniami :-)

WojtekKubissa / 2026-02-10 07:29:17 /


Taką białą corollę 1.8D z 1986r miał kolegi tata - kierowca MPK, jak chodziliśmy do LO. Wszelką pomoc jaką udzieliłem gratyfikował w jednej walucie...Banieczka ON :)

MetfaN / 2026-02-12 18:55:53 /


Kolega miał taką corolle , niezawodny wóz ale raz mu stanęła w polu ....... zapomniał zatankować :)

alwax Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-12 19:51:33 /


Wiadomo, tylko Scorpio :)

ford2fast Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-16 16:58:59 /


Największe kombi jakim jeździłem do tej pory :D

ford2fast Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-16 17:02:26 /


Toyoty to już chyba wszystkie Konrad wykupił :D

camaro Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-16 17:07:59 /


Takim brzydkim kombi to chyba tylko tych co do piekła pójdą.

RAV :) Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-16 20:04:04 /


No w końcu samochód ostateczny ,innym juz nie pojedziesz;)

Jellon aka Revenge Racer Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-16 21:39:29 /


To kombi jest przepiękne i bardzo pakowne

ford2fast Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-17 10:13:23 /


Szkoda ze z tyłu tylko jedno miejsce leżące 😆

mishq (Mateusz G.) Dokładna lokalizacja na mapie Członek Stowarzyszenia capri.pl / 2026-02-17 12:06:38 /


Myślę że z tyłu to łóżko piętrowe wejdzie ;)

szwaycar / 2026-02-17 15:30:08 /


Na każdym piętrze mieszczą się po 2 osoby, sprawdzane
Tylko w wersji z opakowaniem wchodzi po 1 : D
Spanko ma ponad 250cm długości :)

ford2fast Dokładna lokalizacja na mapie / 2026-02-17 16:03:31 /